B+R – czyli “to be or not to be” w dotacjach

B+R – czyli “to be or not to be” w dotacjach

W obecnej perspektywie finansowej (2014-2020) szczególny nacisk instytucje wdrażające programy europejskie położyły na wzmocnienie potencjału B+R polskich przedsiębiorstw.

Wszystko to ma miejsce pod pięknym i wzniosłym szyldem zacieśniania współpracy na linii nauka-biznes. Czy projekty B+R faktycznie przyczynią się do odejścia od mitu Polski jako „montowni Europy” czy to tylko fikcja pozwalająca zarobić wąskiej grupie przedsiębiorców i  „ludziom nauki”?

Jak pisze Małgorzata Goss[1]:

„Rzekoma modernizacja polskiej gospodarki prowadzona po 1989 r. nie tylko nie zwiększyła potencjału kraju w zakresie najnowocześniejszych technologii, ale spowodowała wręcz regres technologiczny. Wymazaliśmy z mapy rodzimą elektronikę, za to staliśmy się montownią Europy. (…) W Polsce zdecydowanie dominują gałęzie prymitywne technologicznie bądź też wytwarzające półfabrykaty o niskim stopniu przetwórstwa surowców wyjściowych lub wyroby nisko przetworzone. W takich zaś dziedzinach, jak: przemysł informatyczny, produkcja sprzętu telekomunikacyjnego, elektroniki profesjonalnej, urządzeń dla elektrowni, aparatury pomiarowej i naukowo-badawczej, przemysł farmaceutyczny, biotechnologia, produkcja środków ochrony roślin i przemysł lotniczy, Polska jest opóźniona technologiczne i nie odgrywa roli na rynku europejskim – ocenia PLP, dodając, że w większości z tych dziedzin nastąpił wręcz regres w stosunku do 1989 roku.”

Sformułowanie „Polska montownią Europy” bardzo spodobało się również politykom, którzy chętnie je przywoływali przy okazji różnych publicznych wystąpień.

Tak czy inaczej nie mamy wyjścia – jeśli chcemy skorzystać z dotacji unijnych, to obecnie jesteśmy wręcz zmuszeni do prowadzania na rynek innowacyjnych produktów, usług czy technologii, które są następstwem przeprowadzonych przez przedsiębiorstwo, zleconych bądź zakupionych wyników prac badawczo-rozwojowych. Obecnie to praktycznie „must have” projektów dotacyjnych. Wiele obecnie organizowanych czy planowanych konkursów wymusza dopuszczając do oceny merytorycznej tylko te projekty, które wdrażają wyniki prac badawczo-rozwojowych, a jeśli nawet nie wymusza – to wyraźnie promuje wdrażanie wyników B+R, odpowiednio punktując to na ocenie merytorycznej projektów.

[1] http://www.skarbowcy.pl/blaster/extarticle.php?show=article&article_id=11174

 

Skomentuj

*Wymagane pola Please validate the required fields

*

*